Park im. hrabiów Skarbków w Grodzisku Mazowieckim

Początki dzisiejszego parku hr. Skarbków sięgają czasów gdy tereny te porastała Puszcza Jaktorowska. Kompleks leśny z przewagą sosny oraz z dębem i brzozą w domieszce rozciągał się na południowy zachód od Żyrardowa i na północ od Radziejowic. W XV w. puszcza zajmowała ok. 900 km² i była ulubionym miejscem polowań książąt mazowieckich, a następnie królów polskich. Razem z Puszczą Bolimowską i Puszczą Korabiewską do XVI w. tworzyła zwarty obszar leśny, łączący się z Puszczą Kampinoską. Od początku XV w. była tu ostoja turów, specjalnie chroniona na mocy traktatów książęcych. Ostatnia samica tura padła z przyczyn naturalnych w 1627 r., co upamiętnia pomnik odsłonięty w 1972 r. w Jaktorowie. Puszcza Jaktorowska ostatecznie zniknęła po powstaniu styczniowym. W 1864 r. była ona nieraz schroniskiem dla oddziałów powstańczych. Obecnie powierzchnia zajmowana przez Puszczę Jaktorowską to ok. 200 km².

Na skraju puszczy powstało grodzisko w okolicach Chlebni - zwane "szwedzkimi górami", które dało początek miastu Grodzisk. W XIV w. dobra Jordanowice i Grodzisko należały do rodu Grodziskich herbu Ostoja. Kilkadziesiąt lat później, na początku następnego stulecia majątek ten przeszedł na własność Okuniów, których zasługą było wywalczenie praw miejskich dla Grodziska. Istniał już tu wtedy dwór, który otoczony był rozległym parkiem. Pochodząca z Wielkopolski rodzina Mokronoskich nabyła Grodzisk i Jordanowice w pierwszych latach XVII w. Dworek był potem przebudowywany, a park upiększany.

Budowa Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej zmieniła krajobraz Jordanowic. Linia kolejowa przecinała jordanowickie dobra zostawiając "po tamtej stronie" część nieruchomości, po tej zaś stronie została większa część parku z dworkiem. Właścicielem dóbr był wówczas Ewaryst Mokronoski, który podpisał umowę na dostarczenie drewna na potrzeby budowy.

"Ugodę z dnia 14 (26) Marca br. 1840 poczynioną w swoim i Matki Moiey Felicjanny z Grabskich Mokronowskiej, iako też Braci Aleksandra i Stanisława Mokronowskich, działającego Imieniu, z Kommisarzem Rządu przy Towarzystwie Drogi Żelazney Warszawsko-Wiedeńskiey sporządzoną, przyjąłem obowiązek z mojego lasu w dobrach Jordanowskich na linią Drogi Żelazney zająć się mającego, wybrać i do miejsca budowy mostów dostawić trzysta siedemdziesiąt i sześć pali dębowych w gatunku i wymiarach w powołanej ugodzie wyszczególnionych. Jeśliby atoli przy bliższem rozpoznaniu w powierzchni lasu wyciąć się mającego nie znajdowało się w ilości dębów potrzebnego gatunku i wymiarów... obowiązkiem moim będzie ugodzoną ilość pali dostawić, które to zobowiązanie moim własnoręcznym podpisem potwierdzam. 
(-) Ewaryst Mokronowski"

Na rosyjskiej mapie z 1838 r. Kapta Oкpecнosteй Гopoдa Вapшaвы (Mapa okolic miasta Warszawy) widoczne są jeszcze rozległe obszary leśne w Jordanowicach (mapa zorientowana jest w kierunku zachodnim i zaznaczony jest już na niej planowany przebieg Linii Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej). Podczas budowy linii kolejowej park bogaty w stary drzewostan liściasty poszedł pod topór. Materiał dostarczany na budowę linii przez Ewarysta Mokronowskiego używany był do budowy mostów na pobliskich rzekach. 

Od chwili uruchomienia kolei Grodzisk stał się celem wycieczek i miejscem rekreacji, zwłaszcza bogatej elity ludności Warszawy. Atrakcją był tu park jordanowicki, pięknie zadrzewiony, usytuowany w okolicy dworca kolejowego. W parku znajdowały się chodniki i ławki, w pobliżu był las i wiele stawów, które nie były jeszcze zagospodarowane. Ewaryst Mokronoski wystawił w parku, obok budynku dworcowego pałacyk zwany „Foxalem”, który pełnił funkcję domu zajezdnego dla podróżnych i gości. 

Podczas powstania styczniowego w parku odbywały się egzekucje, których pamiątką jest prawdopodobnie kapliczka MB, która znajduje się w centralnej części parku.

Następny właściciel tych dóbr - Henryk Skarbek - postanowił rozparcelować Jordanowice z przeznaczeniem działek na domki letniskowe dla warszawiaków. Zbił na tym niezły majątek, a w Grodzisku i Jordanowicach znacznie wzrosła liczba ludności i ładnych domów letniskowych, z których kilka dotrwało do współczesności w dzisiejszej dzielnicy Letniaki (okolice ulic Kościuszki i Kilińskiego).

W Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego (1881-1882) – pod hasłem Jordanowice widnieje taki zapis: „wieś i folwark pow. Błoński gm i par Grodzisk... Wieś ta leży przy stacyi Grodzisk dr. żel. warsz-wied. i posiada piękny park spacerowy, cel wycieczek letnich dla warszawian. Dokoła parku wznoszą się liczne domki i wille z letnimi mieszkaniami”. Grodzisku zaś opisany jest następująco: „położony o godzinę drogi od Warszawy G. ożywia się w lecie jedynie przez napływ warszawian, przybywających tu na letnie mieszkania, skutkiem czego miasto i okolica zapełniają się licznymi domkami i willami, wznoszonymi przez warszawian i miejscowych mieszkańców. Stacya drogi żelaznej i wille leżą na gruntach wsi Jordanowice”.

W Jordanowicach wyrastał zatem duży ośrodek letniskowo-uzdrowiskowy. Postanowił to wykorzystać dr Michał Bojasiński, który w 1884 r.  otworzył tu "Zakład Hydropatyczny dla Osób z Towarzystwa". Sanatorium, dzięki dzięki znakomitej organizacji i wysokiemu poziomowi usług ściągało bogatą klientelę stołeczną. Wokół zakładu rozrosła się willowa dzielnica stałych mieszkańców oraz powstały domy letniskowe. Bywali tu znakomici Polacy, kwitło życie towarzyskie, zaczęły organizować się różnego rodzaju organizacje, jak Grodziskie Towarzystwo Śpiewacze.


H. Łuczkiewicz tak opisywał park w 1886 r.: "Grodzisk posiada [...] obszerny, nawet bardzo piękny park, staremi drzewami zapełniony, z wygodnemi chodnikami i ławkami, bezpośrednio do letnich pomieszkali przylegający.
Bezstronność opisu nakazuje nam zrobić wyrzut właścicielowi Grodziska, że znajdujące się w parku stawy, które powinny stanowić najpiękniejszą ozdobę jego, a przebywającym tu gościom dać sposobność używania przyjemnej i korzystnej dla ćwiczenia muszkułów zabawy pływania łodzią, co nawet niemały mogło by przysporzyć dochód właścicielowi, że stawy te są bardzo zaniedbane, co widzieć się daje (przynajmniej tak było zeszłego lata) nawet w całym parku. Wielka to zaiste i nieodżałowana szkoda dla naszych letników z jednej strony, a dziwne lekceważenie swojej własności i korzyści z drugiej. Wszak same drzewa parku, raczej cień pod niemi, chodniki i ławki przynieść-by mogły jakiś dochód, gdyż każdy z przybywających tu gości, opłacił-by się chętnie jakąś kwotą dla pozyskania prawa używania przyjemności w parku, gdyby on stosownie był utrzymanym; gdy tymczasem w takim stanie, jak był dotąd, ściągnął tylko na całe Grodzisko nieuzasadniony zarzut wilgotnej miejscowości, kiedy rzeczywiście grunt tamtejszy jest piaszczysty i wcale nie wilgotny, na wilgoć zaś w pomieszkaniu, wszędzie i zawsze pilną baczność zwracać należy. Szczęściem dla gości, przebywających w Grodzisku, nie są oni wyłącznie ograniczeni do parku, gdyż bardzo blizko mają lasek, w którym z całą swobodą mogą używać cienia i przechadzki, albo wypoczynku na świętej ziemi, lub w hamaku."

Również mało pochlebnie o stanie parku pisał W. Rybski w czasopiśmie "Ogrodnik Polski" (1893 r): "Największy i zarazem najstarszy w Grodzisku jest park hr. Skarbka. Park ten ma chyba tylko historyczne znaczenie, osobliwego dziś nic nie przedstawia; bo, jak wiele tego rodzaju u nas, daje się spotykać w zaniedbaniu. Spotykamy tu aleje lipami wysadzane, stawy paromorgowej przestrzeni w formie prostokątów, szpalery grabowe i bardzo duże sosny amerykańskie (Pinus Strobus). Że było to kiedyś w ręku ludzi zamożnych i zamiłowanych w ogrodnictwie, dowodzi tego pomarańczarnia, w której znajduje się jeszcze kilkadziesiąt sztuk drzew pomarańczowych, około 400 lat mających. Tak park, jak i Grodzisk cały należał do znanej rodziny Mokronowskich, w których ręku około 400 lat pozostawał."

Bolesław Prus pisał, że "jakiś hr. 'S' po każdej niedzieli musi wynajmować 2-óch silnych ludzi, aby oczyścić park swój z kawałków papieru, ilości skórek chleba itp. szczątków, którymi wdzięczni warszawiacy za gościnę upiększają mu trawniki i klomby".

Park został mocno zdegradowany po II wojnie światowej. Znaczna część parku została wycięta i w to miejsce pobudowano bloki mieszkalne osiedla Kopernika. 

W latach 2011-2012 przeprowadzono rewaloryzację parku. Nasadzono nowe drzewa (głównie graby kolumnowe, platany i dęby czerwone oraz drzewa iglaste: jodły jednobarwne, miłorząby dwuklapowe, świerki serbskie, daglezje zielone, cypryśniki błotne oraz sosny), krzewy ozdobne oraz byliny o różnych kolorach ulistnienia (kwitnące krzewy, gatunki iglaste). Zbudowano duży plac zabaw dla dzieci, fontannę podświetlaną diodowymi lampami, ogród różany i wysiano łąkę kwietną. Pozostawiono praktycznie bez zmian najbardziej naturalną – łęgową część parku, gdzie wytyczono ścieżkę dydaktyczną. Park Skarbków wyposażono w małą architekturę - ławki, kosze na śmieci, gabloty ekspozycyjne, stojaki na rowery, stoły do ping-ponga i siłownię na wolnym powietrzu. Przez rzekę  Rokiciankę przerzucono stylowe, podświetlane w nocy mostki, które łączą dwie części parku. Park ożył i stał się znów atrakcyjnym miejscem wypoczynku mieszkańców i przyjezdnych.

Park hr. Skarbków jest objęty ochroną na podstawie ustawy o ochronie dóbr kultury (nr w rejestrze 1032/39). Znajdują się w nim również chronione pomnikowe drzewa: 4 dęby szypułkowe o obwodzie pnia 4,4-5,2 i wysokości 18-24 m oraz cypryśnik błotny o obwodzie 2,1 i wysokości 18 m.

Źródła:
  • Cabanowski M. Mój Grodzisk, Agencja Groat Press, Warszawa, 1996.
  • Peszke A., Jarczyński M., Kozłowski S.M., 150 lat Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej. Warszawa 1996
  • Gmina Grodzisk-Mazowiecki - wizualizacje Parku Skarbków
  • Łuczkiewicz H., O letnich mieszkaniach, i o Grodzisku. Kłosy, Nr. 1091. - Tom XLII., s. 333-334 Warszawa, 15 (27) Maja 1886
  • W. Rybski, Ogródki przy willach w Grodzisku. Ogrodnik Polski. 1893 R.15 nr 7, s.145-147







Grodzisk na starych mapach

Najstarsze mapy na których widnieje Grodzisk pochodzą z XVIII w. Carte de la Pologne divisée par provinces et palatinats et subdivisée par districts construite par J. A. B. Rizzi Zannoni została wydana w 1772 r.

Jedną z najdokładniejszych map z tego okresu jest Mappa szczegulna Woiewodztwa Mazowieckiego
autorstwa de Pertheesa. Mapa w skali ok. 1: 225000 datowana jest na 1783 r. Widoczny jest na niej Grodzisk leżący przy granicy Powiatu Błońskiego, na skraju rozległych kompleksów Puszczy Jaktorowskiej.

Kolejna mapa pochodzi ze zbioru Special Karte von Südpreussen : mit Allergrösster Erlaubniss aus der Königlichen grossen topographischen Vermessungs-Karte, unter Mitwürkung des Directors Langner (Mapy topograficzne Prus Południowych). Na jednym z 13 arkuszy o wymiarach 62 x 82 cm wykonanych w technice miedziorytu, ręcznie kolorowanych w skali ok. 1:150000 znajdują się okolice Grodziska. Mapy wydawane były w latach 1802-1803

Obecny Grodzisk Mazowiecki powstał z połączenia kilku miejscowości - Grodziska, Jordanowic, Wólki Grodziskiej i Nowego Grodziska. Na dawnych mapach widoczne są jeszcze jako oddzielne miejscowości. Plan des environs de Varsovie kolejną mapą, na której uwieczniono okolice Grodziska. Datowana jest na 1829 r., Mapa bardzo szczegółowo przedstawia okolice Warszawy, widoczne są pojedyncze zabudowania. Mapa orientowana jest w kierunku zachodnim, a rzeźba terenu jest pokazana w sposób uproszczony przy użyciu kreskowania. Treść mapy przedstawiona jest języku polskim i francuskim w skali 1:84 000


Kapta Oкpecнosteй Гopoдa Вapшaвы (Karta Okrestnostey Goroda Varshavy - Mapa okolic miasta Warszawy) pochodząca z 1838 r. została opracowana w skali 1:84 000 (tzw. dwuwiorstówka) i obejmuje obszar na zachód od Warszawy aż po Grodzisk. Mapa zorientowana jest w kierunku zachodnim i zaznaczony jest już na niej planowany przebieg Linii Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej. Widoczne są rozległe obszary leśno-parkowe w pobliżu Jordanowic.

Kolejna rosyjska mapa mapa z początku XX w., to tzw. trzywiorstówka w skali 1:126 000. Grodzisk znajduje się na arkuszu XVIII-A

Karte des westlichen Rußlands - mapa w skali 1:100 000 z początków XX w., oparta jest na mapach rosyjskich (1:21 000, 1:42 000, 1:84 000 i czasem 1:126 000). Okolice Grodziska obejmuje arkusz G 33 Błonie.

Również z początków XX w. pochodzą austriackie mapy Generalkarte von Mitteleuropa. Mapa generalna Europy Środkowej w skali 1:200 000, wydawana była od 1889 r. aż do czasów II wojny światowej. Grodzisk znalazł się na arkuszu 38-52 Nowogeorgiewsk (Modlin).

Atlas geograficzny ilustrowany Królestwa Polskiego – atlas geograficzny wydany w Warszawie w latach 1903-1907 przez Józefa Michała Bazewicza; rejestrował toponimy z obszaru Królestwa Polskiego. Atlas był wielokrotnie wznawiany.

Warto wspomnieć również o dość nietypowej mapie wykonanej w rzucie izometrycznym - Warschau und seine Umgebung (Warszawa i jej okolice). Mapa pochodzi prawdopodobnie z 1915 r. i przedstawia okolice Warszawy, aż po Grodzisk i Izdebno na zachodzie. Mapa nie posiada podziałki.

Mapy Wojskowego Instytutu Geograficznego - doskonałe pod względem kartometryczności i szczegółowości ukazywały się w okresie międzywojennym w rożnych skalach i wariantach, np. jako Mapa topograficzna okolic Warszawy w skali 1:10000, o aktualności treści z 1924 r. Poniżej fragment tej mapy obejmujący zasięgiem okolice Grodziska z zaznaczonymi jeszcze oddzielnymi miejscowościami: Grodzisk, Jordanowice, Wólka Grodziska. Warto zwrócić również na miejscowość Chlewno (wcześniej i do lat 50. XX w. noszącą nazwę Chlewnia). Nie ma tu również zaznaczonego przebiegu linii EKD, która dotarła do Grodziska trzy lata później.


Doskonały i dokładny obraz Ziemi Grodziskiej w latach 30. XX w. dają mapy Wojskowego Instytutu Geograficznego w skali 1:25 000. Obszar ten znajduje się na arkuszu P40-S31-E GRODZISK

Mapa WIG była podstawą opracowania mapy sowieckiej z 1940 r. w skali 1:50000 (N-34-138-V-Grodzisk). Treść mapy odpowiada zgeneralizowanej informacji zawartej na mapie WIG w skali 1:25000. Zastosowano inny, typowy dla map radzieckich sposób rysowania map.

Grodziskie letniaki

Willa w Grodzisku
Rysunek z 1880 r . ze szkicownika Stanisława Marka Pola
Willa w Grodzisku
Rysunek z 1880 r. ze szkicownika Stanisława Marka Pola
Pod koniec XIX w. Grodzisk pozbawiony ukazem carskim praw miejskich i po parcelacji majątku hr. Skarbka (1881 r.) zaczął rozwijać się jako ośrodek uzdrowiskowy i letniskowy. Na gruntach folwarku Jordanowice zaczęto budować domy letniskowe. Przyczyniło się do tego również uruchomienie w 1884 r. zakładu wodoleczniczego oraz łatwy dostęp koleją z Warszawy. W 1890 r. w Grodzisku było już 18 domów zbudowanych specjalnie dla kuracjuszy. Skupiały się one w okolicach sanatorium, wzdłuż dwóch ulic, tzw. Małych (Pierwszych) i Wielkich (Drugich) Letniaków (obecne ulice Kilińskiego i Kościuszki).
Do dzisiaj potocznie nazywa się tę część miasta "Letniakami". Znajdują się tu między innymi Willa "Niespodzianka", czy budynki byłego Zakładu Hydropatycznego.
Willa przy ul. Kilińskiego 7 (stan w 2014 r.)

H. Łuczkiewicz pisał o walorach letniskowych miasta w artykule zamieszczonym w czasopiśmie Kłosy w 1886 r.: "Grodzisk posiada w samej rzeczy wiele warunków, wymaganych od miejscowości, na letnie mieszkania przeznaczonych. Zalecają go przede wszystkiem: mała odległość od Warszawy, którą przebywa się w 45 minut; położenie przy torze dwóch kolei (Wiedeńskiej i Bydgowskiej), których pociągi 6 razy dziennie w obu kierunkach miejscową stacyą przebywają; sąsiedztwo miasteczka, w którem wszystkie potrzeby domowe i gospodarskie z łatwością zaspokojone być mogą; obszerny, nawet bardzo piękny park, staremi drzewami zapełniony, z wygodnemi chodnikami i ławkami, bezpośrednio do letnich pomieszkali przylegający. Kolonia, dla letnich mieszkańców przeznaczona, rozsiadła się na pustej niedawno jeszcze przestrzeni pomiędzy parkiem a miasteczkiem, z których od ostatniego jest przecież tyle oddaloną, że sąsiedztwo to z nierozłącznemi małomiasteczkowemi zapachami, krzykami, targami i t. p. nie daje się uczuwać gościom. Składa się na tę kolonią kanaście przyzwoitych dworków, w dwóch szeregach pobudowanych, pomiędzy któremi prowadzi szeroka ulica. Do każdego dworku przylega obszerny ogród, drzewami (wprawdzie jeszcze młodemi) zasadzony, z altankami, drożynkami, które dosyć często łączą się z obok leżącym ogrodem a tyły wszystkich jednego szeregu opierają się o park, tak, że wszyscy goście żyją niby w jednym i wielkim ogrodzie, sztachetkami porozdzielanym, i na brak powietrza i słońca uskarżać się wcale nie mogą. […] Oprócz wymienionej kolonii dla letników jeszcze w Grodzisku inne, nawet ozdobne budynki, zajmowane już-to przez samych właścicieli, jak też częściowo także dla gości wynajmowane."
Willa "Milusin" przy ul. 3 Maja (stan w 2013 r)


Dzięki uruchomieniu połączenia kolejowego i malejącym cenom biletów na "parochód" nawet średnio zamożni Warszawiacy mogli względnie tanio spędzać wraz z rodzinami urlopy i niedziele. Zakupy można było czynić w pobliskim Grodzisku, gdzie często odbywały się targi i ciągle przybywało sklepów. 

Willa przy ul. Okulickiego (wybudowana 1878 r.; stan w 2013 r.)
"Letniaki" zachowały charakter willowy również w czasach uprzemysłowienia, kiedy zbudowano tu kilka pięknych murowanych willi i domów mieszczańskich. Budowano też ciągle nowe domy na tyłach "Letniaków" (dzisiejsze ul. Bartniaka i Lutniana) w dzielnicy zwanej Parkiem. Letniaki i Park leżały w granicach dawnych Jordanowic i ta nazwa zachowała się w pamięci starszych mieszkańców miasta. Budynki z przełomu wieków zachowały się w różnym stanie. Niektóre z nich już się sypią... 
Willa "Wojtówka" przy ul. Kilińskiego 9 (stan w 2013 r.)
Chyba najlepiej zachowane w Grodzisku Mazowieckim "letniaki" znajdują się przy ul. Kilińskiego i Okulickiego. To charakterystyczne domy o konstrukcji szachulcowej, przykład obiektów, jakie budowane były na przełomie XIX i XX w. na potrzeby letników i kuracjuszy. Budynki przy ul Kilińskiego są w bardzo złym stanie technicznym, podobnie jak pobliska Willa "Niespodzianka". Wszystko wskazuje na to, że czeka je taki sam los, jak innego "letniaka" położonego przy ulicy 1 Maja vis a vis skweru przy poczcie. Ten prawdopodobnie najstarszy zabytkowy drewniany budynek w mieście (zbudowany przed 1877 r.) został rozebrany w 2010 r

Źródła informacji:
  • Mariola Pytlak, 2007, Zarys rozwoju budownictwa mieszkaniowego w Grodzisku Mazowieckim w latach 1945–1970. Rocznik Żyrardowski, t. V s. 335-372. 
  • Łuczkiewicz H., O letnich mieszkaniach, i o Grodzisku. Kłosy, Nr. 1091. - Tom XLII., s. 333-334 Warszawa, 15 (27) Maja 1886
  • Kowalczyk J., 1990, Co zawdzięcza Grodzisk Drodze Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej [w:] A. Stawarz (red.) Gdy go Grodziska ruszył "parochód". Szkice z dziejów Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej. Agencja Wydawnicza Wistaker, Grodzisk Mazowiecki.


Grzegorz Knapski (Knapiusz, Cnapius)

Drzeworyt zamieszczony
w Tygodniku Ilustrowanym nr 94 z 13 VII  1864 r.
Jeden z uważnych czytelników zwrócił mi uwagę, że Cnapius w rzeczywistości urodził się w Grójcu, a błąd powtarzany w różnych pracach wynika z podobieństwa  łacińskich nazw miejscowości Grójec i Grodzisk (vide komentarz). Dziękuję za czujność i sprostowanie.
Nie mniej jednak pozostawiam fragmenty tekstu Ks. Opioły, który błędnie uczynił tego wielkiego człowieka Grodziszczaninem. Może w ten sposób więcej osób pozna jego zasługi dla naszego języka.

Ks. Opioła F., T. J., Ks. Grzegorz Cnapius T. J. 
(skrócony tekst oryginalny)

Dnia 12 listopada 1638 r. w jezuickim kolegium przy kościele św. Piotra w Krakowie pożegnał ten świat ks. Grzegorz Cnapius, którego później pospolicie zwano z łacińska Knapiuszem lub z polska Knapskim. Pod tym ostatnim nazwiskiem nawet najczęściej występuje w podręcznikach literatury polskiej. […] My dajemy mu nazwisko w brzmieniu łacińskim, Cnapius, gdyż on sam pod tym nazwiskiem wydał swoje dzieła. Cnapius zajmuje w leksykografii polskiej poczesne stanowisko . Już Linde we wstępie do swego Słownika języka polskiego (t. I l, s. IV), powołując się na jego powagę, nazwał go „nieśmiertelnym Knapskim” , a L. Łukaszewicz w swej literaturze wyraził się o nim: „Pilnie i dokładnie napisał słownik ważny, który epokę w polskiej leksykografii czyni”. Ten sąd później podzielali wszyscy, którzy o Cnapiusie pisali. W ostatnich czasach nazwano go „ojcem słownikarstwa polskiego w pełnym tego słowa znaczeniu”. 

Cnapius urodził się w Grodzisku na Mazowszu, w r. 1564. Niższe wykształcenie odebrał w szkołach jezuickich w Pułtusku. Do zakonu Twa Jezusowego wstąpił w 1583 r. Po studiach filozoficznych i teologicznych wyświęcony na kapłana pracował jako nauczyciel przez II lat w Wilnie i Poznaniu. […] Resztę życia poświęcił pracy słownikarskiej w Krakowie. […] 

Głównym jego dziełem, któremu poświęcił połowę swego życia, to Thesaurus (Skarbiec) w 3 tomach. Pierwszy tom zawiera słownik polsko-łacińsko-grecki, drugi łacińsko-polski, a trzeci obejmuje zbiór przysłów w zestawieniu z odpowiednimi łacińskimi i greckimi. Każdy zatem tom stanowi dla siebie całość i każdy ma osobny, obszerny tytuł, który podaje zawartość pracy. […] 

Jakie znaczenie miało [dzieło Cnapiusa] i czy jego autor, choć w części dopiął tego, czego pragnął, wymownie to skreślił A. Kryński (W. Encykl. powsz. ii. t. 35 i 36, s. 814) : „W historii oświecenia w Polsce prace Knapskiego miały znaczenie wybitne. W licznych powtarzane wydaniach i szeroko rozpowszechnione, w ciągu dwóch stuleci szerzyły w kraju znajomość łaciny klasycznej, a z nią razem poczucie pięknego i zwięzłego jej wysłowienia, za czym poszło następnie stopniowe znikanie z mowy polskiej wyrażeń cudzoziemskich, barbarzyńskich, i wzmożenie się dobrego smaku na korzyść pierwiastka rodzimego. Największe jednak zasługi dziełami Swoimi położył Knapski dla leksykografii polskiej: jako podstawowe w tej dziedzinie ułatwiły one w znacznym stopniu wykonanie późniejszej pracy pomnikowej Lindemu”.



Żródło:
Ks. Opioła F., T. J., Ks. Grzegorz Cnapius T. J. W 300 rocznicę jego śmierci. Filomata. L. 105, 1938. Lwów. S. 157-164

Józef Tokarzewicz (Hodi)

Grafika z książki "W dniach wojny i głodu"
Teodor Jeske-Choiński - przedmowa do książki Józefa Tokarzewicza "W dniach wojny i głodu". Drukarnia A Jezierskiego, Warszawa 1900.
(Pisownia oryginalna)

Z danych biograficznych Józefa Tokarzewicza (Hodiego) możnaby spleść bardzo ciekawą, bardzo zajmującą powieść. Gdzie nie był, czego nie widział, czego nie robił! Był na wozie i pod wozem, walczył o byt, jak Syzyf, spychany ciągle wypadkami na dół góry życia. 

Urodzony dnia 28 grudnia 1841 r. w Bielsku podlaskim, nauki elementarne odbył w szkółce parafialnej miasteczka rodzinnego, nauki zaś średnie w szkole pięcioklasowej w Drohiczynie, i w gimnazyum klasycznem w Białymstoku. Ukończywszy studya gimnazyalne w r. 1860, udał się do Moskwy, do uniwersytetu, gdzie zapisał się na wydział matematyczny, lecz słuchał wykładów prawnych i filologicznych. W roku 1863-cim wyjechał do Krakowa, zkąd udał się do Paryża, Tu, nad Sekwaną, wstąpił do wyższej szkoły na Montparnasse, z której wydalono go za redagowanie pisemka studenckiego p. t. „Montparnasse.” W r. 1866 wydawał w Paryżu pismo p. t. „Przyszłość”', w r. 1867 redagował „Gońca”, drukowanego w Genewie, i był równocześnie urzędnikiem na kolei orleańskiej, w wydziale ruchu, w r. 1868 objął redakcyę „Niepodległości” i prowadził to pismo aż do wojny francusko-niemieckiej (187u), podczas wojny zaciągnął się do gwardyi narodowej paryzkiej i służył w ?07 batalionie obok b. generała b. wojsk polskich, Waligórskiego. Posądzony niesłusznie o udział w komunie, dostał się do więzienia, w którem przebył pół roku. Uwolniony, zaczął pisywać do pism galicyjskich (do „Kraju” krakowskiego) i warszawskich (do „Kłosów”) korespondencye pod pseudonimem Hodiego. 

Wiosne 1672 roku przepędził Tokarzewicz w Szwajcaryi, Belgii i Anglii. W r. 1878 redagował w Paryżu „Listy polskie”. W owym czasie wydał kilka broszur pod pseudonimem Bazylego Niebiesta („Prawa siły”, „Wstecznictwo” i in.), dopełniając skąpe dochody literackie dochodami z innych źródeł, pracował w kantorze komisowym i agencyi ogłoszeń Adama Ciborowskiego, a nawet był czas pewien zecerem w drukarni Reiffa. 

Opuściwszy w r. 1882 Francyę, zwiedził Tokarzewicz Galicyę, Szlązk, Poznańskie i wrócił w r. 1883 do kraju rodzinnego. Przez dwa lata pracował w Petersburgu, w „Kraju”, następnie przeniósł się do Warszawy, gdzie zastępował w „Kłosach” Adama Pługa w r. 1886. 

W roku 1894 osiadł Tokarzewicz w Grodzisku pod Warszawą, gdzie dotąd mieszka i zkąd zasila korespondencyami, artykułami i studyami pisma warszawskie. 

W roku 1881 wydal Tokarzewicz powieść p. t. „Pan Ślepy Paweł”, a w lat dziesięć później (w roku 1891) powieść drugą p. t. „Pan Głuchy Gaweł.” 


Józef Tokarzewicz zmarł 9 VIII 1919 r. w Grodzisku Mazowieckim i pochowany jest na miejscowym cmentarzu.



Źródła:

Dwór Mateusza Chełmońskiego w Adamowiznie

Nad stawem w Adamowiznie, niedaleko opisywanego już przeze mnie dworku Adama Chełmońskiego, znajduje się kolejny dworek należący potomków rodu Chełmońskich. Budynek został zaprojektowany w 1930 r. przez architekta Witolda Pokrowskiego na zlecenie dra Mateusza Chełmońskiego. Można go podziwiać z drugiego brzegu stawu utworzonego na rzece Mrownie. 

Parterowy, drewniany, otynkowany budynek stoi na kamiennej podmurówce. Dworek jest częściowo podpiwniczony, z mieszkalnym poddaszem przekrytym łamanym dachem o połaciach krytych dachówką ceramiczną. W połaciach wszystkich czterech elewacji znajdują się wystawki. Na elewacjach wzdłużnych wieńczone są trójkątnymi szczytami, na elewacjach bocznych zaś pokryte daszkiem naczółkowym. Od frontu dworek ma szerokie wejście, a nad nim balkon wsparty na czterech kolumnach. Układ wnętrz jest dwutraktowy z sienią i salonem na osi. Obiekt jest przykładem stylu dworkowego o cechach klasycystycznych, nawiązującego do typowych siedzib szlacheckich okolic Grodziska z lat 30. XX w. Dworek otoczony jest naturalnym parkiem krajobrazowym. 

Mateusz Chełmoński na schodach dworu
Bratanek znanego polskiego malarza Józefa Chełmońskiego, syn Adama Chełmońskiego – Mateusz Chełmoński - urodził się 9 stycznia 1892 r. w Warszawie, ale wpisany został do ksiąg stanu cywilnego w Szymanowie. Chełmoński kontynuował tradycje lekarskie po ojcu i też był lekarzem, społecznikiem i patriotą. Wraz żoną Konstancją, dwiema córkami, mieszkał w dworku w otoczeniu cennych obrazów i mebli. Zmarł 23 grudnia 1981 r. i został pochowany w rodzinnym grobie na cmentarzu w Grodzisku Mazowieckim. 

Dwór Mateusza Chełmońskiego nazywany „dworem nad stawem” od czasów budowy zachował się w prawie niezmienionej formie. W 1983 r. willę przejął spadkobierca dra Mateusza Chełmońskiego – Piotr Stefański z rodziną. Budynek jest niedostępny do zwiedzania.
Doktor Chełmoński przy pracy w domu

Źródła:

Dworek Adama Chełmońskiego w Adamowiznie

Na południe od Grodziska, przy drodze do Żabiej Woli i dalej do "szosy katowickiej" znajduje się wieś Adamowizna. Nazwa wywodzi się od imienia Adama Chełmońskiego, brata słynnego malarza Józefa Chełmońskiego, którego siedzibą była pobliska Kuklówka. W Adamowiźnie, za szkołą podstawową, na niewielkim wzgórzu nad rzeką Mrowną znajduje się drewniany dworek, w którym mieszkał Adam Chełmoński z rodziną. Budynek, to dawna rządcówka z połowy XIX w. przeniesiona ok. 1900 r. z Kuklówki . Wzgórze, według miejscowych legend zostało usypane przez jeńców tureckich sprowadzonych po bitwie wiedeńskiej w 1683 r. przez właściciela Grodziska i okolic – generała Stanisława Mokronowskiego. Ponoć to jeńcy wykopali pobliski staw (i stawy w majątku Jordanowice), a zgromadzona ziemia utworzyła sztuczne wzniesienie w zakolu Mrogi.

Adam Chełmoński był lekarzem i ordynatorem szpitala dziecięcego im. Dzieciątka Jezus w Warszawie. Specjalizowała się w leczeniu chorób płuc. W 1899 r. nabył teren w młynarskiej osadzie Stare (obecna Adamowizna), gdzie przeniósł dworek i urządził 2-hektarowy park krajobrazowy, do którego wykorzystano naturalne warunki terenu i istniejący starodrzew. W 1910 r. Chełmoński kupił jeszcze od młynarza Jaśkiewicza młyn wodny wraz z budynkami.

Doktor Adam Chełmoński zmarł z powodu przewlekłej niewydolności nerek 6 listopada 1924 r. i został pochowany na cmentarzu w Grodzisku Mazowieckim. Posiadłość znajdowała się w rękach rodziny Chełmońskich do 1939 r., a obecnie obiekt wraz z parkiem jest własnością Gminy Grodzisk. Po odrestaurowaniu ma być przeznaczony na cele kulturalno-oświatowe. 

Drewniany parterowy dworek o konstrukcji ryglowej z użytkową częścią poddasza jest postawiony na podmurówce o wymiarach w rzucie 14,42 m x 8,69 m. Budynek ma stropy belkowo-deskowe, a kopertowy dach jest pokryty dachówką ceramiczną. Od frontu dostawiony jest ganek kolumnowym, w którym zlokalizowano główne wejście do budynku. Dworek nawiązuje do XVII-XVIII w. „dworu polskiego”. Park otaczający budynek ma zróżnicowaną rzeźbię i porośnięty jest bogatym starodrzewem mieszanym. Znajdują się tu piękne pomnikowe okazy starych dębów, zwane Dębami Chełmońskiego. Przy budynku rosną zaniedbane krzewy ozdobne. 

W pobliżu, nad rzeką znajduje się zabytkowa „młynarzówka”. Od 1919 r. budynek przystosowano do potrzeb szkolnych. Od 1957 r. jest użytkowany przez lokatorów.

Źródła:

Grodzisk na początku XX w. (wg W. Depnera)


Hasło Grodzisk w książce W. Depnera - Wycieczka Koleją Wiedeńską.
(Skróty i pisownia oryginalne)

Grodzisk, stacyja położona przy mieście tejże nazwy nad rz. Mrówną. Miasto w znacznej części zamieszkane przez żydów, w porze letniej odznacza się niezwykłem ożywieniem, skutkiem napływu warszawian, przybywających tu na letnie mieszkanie. 
Pełno wiec wszędzie pałacyków, willi i domków, umyślnie dla użytku letników pobudowanych. 
Wśród obszernego parku wzniesiono tu przed kilku laty zakład hydropatyczny dla nerwowych, który w znacznej mierze przyczynia się do ozdoby Grodziska. 
Ruch przemysłowy nie wielki - z fabryk zasługuje na uwagę: fabryka sztucznego kamienia budowlanego i kilka innych pomniejszych. 
Kościół parafialny murowany w stylu barokko, w r. 1688 przez Wojciecha Mokronowskiego, kaszt. rawskiego pobudowany. Zygmunt I, przychylając się do próśb Hieronima Okonia kanonika rawskiego i brata jego Wojciecha kan. włocławskiego, pozwala przywilejem z 1522 r. wieś ich dziedziczną - Grodzisko zamienić na miasto. Tu w roku 1564 urodził się Grzegorz Knapski, jezuita który wydaniem słownika, nieśmiertelne zjednał sobie zasługi około języka polskiego.


Źródło: W. Depner: Wycieczka Koleją Wiedeńską z licznemi ilustracjami i trzema mapkami.  Druk Jana Kamińskiego, Warszawa, 1904 

Katastrofa samolotowa - 7 VII 1933 r.

Katastrofa samolotowa

Dn. 7 b. m. pod Grodziskiem-Mazowieckim spadł samolot wojskowy z I-go pułku lotniczego. Pilot plutonowy Pankowski wyszedł bez szwanku. Dwaj porucznicy zostali ciężko ranni, zaś jeden szeregowiec poniósł śmierć na miejscu. Na zdjęciu zdruzgotany samolot, obok ocalały w katastrofie pilot Pankowski (x).

Notatka w gazecie ILUSTROWANY KURYER CODZIENNY Nr 189. Poniedziałek, 16 lipca 1933


Grodziski dworzec - historie z Powstania Styczniowego

Ludwik Żychliński
(za wikipedią)
Grodziski dworzec został zbudowany w Jordanowicach, które zostały włączone do Grodziska dopiero w 1915 r. O historii powstania dworca kolejowego w Grodzisku pisałem już wcześniej. Dziś kilka opowieści z czasów walk o niepodległość podczas zrywu styczniowego.
W Powstaniu Styczniowym (1863-1964) uczestniczyli również kolejarze, a sam dworzec był zapleczem konspiratorów oraz areną walk partyzanckich prowadzonych przez oddział "Dzieci Warszawy" dowodzony przez płk. Ludwika Żychlińskiego.

Pułkownik Ludwik Żychliński w czerwcu 1863 r. zorganizował w Grodzisku tajną wytwórnię broni. Utworzył również tajną siatkę pracowników Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. Na na dworcu w Grodzisku pracował telegrafista o nazwisku Znajewski, który odbierał i nadawał zaszyfrowane rozkazy naczelnika powstania Romualda Traugutta, a potem Rządu Narodowego.
Między innymi do Grodziska pociągami przerzucano broń kupioną w Anglii, w Belgii i we Francji. Tu odbierały ją powstańcze oddziały. 7 VIII 1863 r. Żychliński wydał rozkaz sprowadzenia transportu broni. Po odbiór do Grodziska ruszył z Kampinosu szwadron liczący około 120 kawalerzystów, pod dowództwem rotmistrza Pawła Gąssowskiego. Niestety oddział został zaatakowany w okolicach Błonia przez kilka sotni kozackich. Wieczorem doszło do krwawej potyczki pod Milanówkiem, gdzie Polacy ponieśli ciężkie straty i musieli się wycofać.

W październiku 1863 roku płk. Żychliński podjął desperacką próbę zaatakowania stacji kolejowej w Grodzisku. Zapisana jest relacja anonimowego uczestnika tej wyprawy: Przybyliśmy pod Grodzisk o 12 w nocy. Cicho i w porządku przejechaliśmy miasteczko i zbliżyliśmy się pod dom, w którym stali kwaterą kozacy. Kozak stojący na warcie przed domem, nie spodziewając się nas, a przeciwnie myśląc, że to jakiś oddział moskiewski zapytał – kto idut? Porucznik Smoliński odpowiedział: – swoj, i wystrzałem z rewolweru powalił kozaka na ziemię. Na odgłos strzału, warty stojące przy szosie kolejowej i koło koszar, odpowiedziały strzałami. Nasi zabili kilku kozaków wracających z szynków i karczem. Porucznik obawiając się ataku piechoty dał hasło do odwrotu i wyszedłszy z miasteczka, pomaszerowaliśmy drogą przez Radonie i Książenice do Młochowa, gdzie dotarliśmy skoro świt.
W okolicach Grodziska dochodziło jeszcze do potyczek, m.in. pod Młochowem czy Czarnym Lasem, jednak wkrótce powstanie upadło. L. Żychliński został aresztowany w grudniu 1863 r.
Zniszczenie torów Kolei Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej
(rys. ze zbiorów Centralnej Biblioteki Wojskowej)

W grodziskim Parku im. hr. Skarbków znajduje się kapliczka Matki Boskiej, która prawdopodobnie postawiona jest na grobach styczniowych powstańców

Pisząc ten post korzystałem z opracowań:






Bogoria - czyli o herbie Grodziska Mazowieckiego


Herb Grodziska Mazowieckiego to współczesna, zgodna z zasadami heraldyki wersja herbu Bogoria. Bogoria znajduje się również w herbach innych miast i gmin w Polsce - m.in. gminy Opatówek, miasta i gminy Bogoria, gminy Buczek. Również powiat grodziski i gmina Baranów w tym powiecie umieściły ten znak w swoich herbach.

Nie wiadomo jakiego herbu używało miasto po uzyskaniu praw miejskich gdyż nie zachowały się pieczecie z czasów królewskich. Według Miesięcznika heraldycznego z z 1937 r. (nr 3) miasto w XIX wieku używało herbów państwowych, Księstwa Warszawskiego, Królestwa Kongresowego i Guberni Warszawskiej. W 1847 r. dla Grodziska wybrano herb szlachecki Bogorię. Herb Grodziska Mazowieckiego wywodzi się od herbu dawnych właścicieli grodziska – rodu Mokronoskich. Pieczętowali się nim między innymi Andrzej Mokronoski – wojewoda mazowiecki, generał polski i wolnomularz oraz jego bratanek Stanisław Mokronoski – generał lejtnant.

Z powstaniem Bogorii wiąże legenda z udziałem protoplasty rodu w krwawej bitwie (za Bobrowiczem, 1841): Herb w Polsce naszej urodził, z tej okazji. Bolesław śmiały, trzema tylko tysiącami, swojej, kawalerii uzbrojony, na daleko większą zgraję Połowców pod Snowskiem natarł, i na głowę nieprzyjaciół poraził; w tej potyczce pułkownik między innymi pierwszymi jeden, Bogorii nazwany, z wielkim serca męstwem Połowców siekąc, i swoich do zwycięstwa zapalając, kilka ran i postrzałów na ciele wyniósł z tej batalii. Powracającego tak z placu Bogorią postrzegłszy Bolesław, i owe postrzały z piersi sam mu ręką Królewską wyjął, i jak były złamane, tak jemu i jego potomkom, na wieczny zaszczyt nadał.

Ilustracja z Stemmata Polonica; rękopis nr 1114
klejnotów Długosza w Bibliotece Arsenału w Paryżu
Najstarsze wizerunki herbu pochodzą z pierwszej połowy XIV w. Jednak prawdopodobnie pochodzi on z 2. połowy XI w. Bartosz Paprocki (1858) pisał: „…Miał to być pierwszy tego herbu autor Michał z Bogorii, któregom imię czy­tał na przywileje klasztora Świętokrzyskiego pod Sandomierzem, w roku 1069. a trochę przedtem, na listach klasztora Trzemeszyńskiego, kędy że mu tytuł hrabi przydano.” Z tego opisu wynika, że rycerski ród Bogoriów był jednym z pierwszych herbowych w państwie Polskim.
Herb występował głównie w ziemi krakowskiej, sandomierskiej i na Mazowszu, gdzie używało go kilkadziesiąt rodzin. W ramach Unii w Horodle przeniesiony również na Litwę

Elementy herbu Bogoria były niezmienne w większości źródeł od średniowiecza po współczesność. Jak pisał Kacper Nasielski (1728) „Bogoria, są dwie strzały złamane białe, w polu czerwonym, takim kształ­tem, że żeleźce jednej ku górze, drugiej ku ziemi obrócone. Na hełm paw z ogo­nem rozciągnionym, w prawą stronę tarczy pyskiem skierowany, w którym strza­łę także złamaną z żeleźcem do góry skręconym trzyma”.
Bogorya - herb Mokronoskich XVIII-XIX w.
Największe różnice dotyczyły klejnotu. Umieszczane w nim były rogaciny złączone w pas, na końcu ostrzy opierzone, następnie srebrny paw, który dodatkowo otrzymał strzałę (bądź rogacinę) w dziobie. Jest też wersja herbu z hełmem w koronie i trzema strusimi piórami umieszczonymi w koronie.

Bogoria znana też była pod innymi nazwami, takimi jak Bogoryja, Bogorya, Boguryja rzadko Bohoria. Zawołanie rodowe: Bogoryja 

Źródła:


Herb powiatu grodziskiego

Herb gminy Baranów