Pokazywanie postów oznaczonych etykietą postaci z historii. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą postaci z historii. Pokaż wszystkie posty

"Tasiemkowa" - czyli o pierwszym zakładzie przemysłowym w Grodzisku

Eduard Georg Hempel
Pierwszą fabryką jaka powstała w obrębie dzisiejszych granic Grodziska Mazowieckiego była fabryka taśm i sznurków założona w 1881 r. przez Edwarda Hempla.
Edward Hempel (Eduard Georg Hempel, urodzony 17 IV 1847 r. w Pulsnitz, zmarły 11 X 1904 r. w Ohorn) był właścicielem ziemskim, przemysłowcem, członkiem niemieckiego Reichstagu. Na Politechnice w Dreźnie studiował inżynierię mechaniczną, a następnie zajął się działalnością handlową. W 1868 r. zajął się pracą w rodzinnej firmie "Chr. Hempel, Ww. i Syn". Przedsiębiorczy Saksończyk dostrzegł potencjał jaki daje uruchomienie drogi żelaznej i możliwości eksportu towarów na chłonny rynek rosyjski. Dodatkowym argumentem za ulokowaniem tu fabryki były tanie grunty rozparcelowanego majątku Wólka Grodziska położone w bezpośrednim sąsiedztwie torów kolejowych.

Szybko powstały zakład przemysłowy już w 1884 r. zatrudniał 141 robotników, który pracowali przy 130 warsztatach tkackich poruszanych dwiema maszynami parowymi o mocy 44 KM. Fabryka nazywana przez Grodziszczan "Tasiemkową" przerabiała przędzę wełnianą, bawełnianą i lnianą na tasiemki, a w późniejszych latach wytwarzała również wycieraczki i chodniki.
Plan dóbr Wólka Grodziska z 1869 r.

W 1885 r. w sąsiedztwie Fabryki Tasiemek powstała fabryka octu i esencji octowej kierowana przez Georga Krella, pochodzącego podobnie jak Hempel z Saksonii. Niektóre teorie wiążą przybycie Krella ze śmiercią Hempla, który zmarł w niejasnych okolicznościach...

Po śmierci Edwarda Hempla interesy prowadziła dalej jego rodzina w firmie pod nazwą Towarzystwo Akcyjne Manufaktur "Chr. Hempel, Wdowa i Syn". "Tasiemkowa" rozwijała się, wybudowano bocznicę kolejową, nowe budynki, zwiększano zatrudnienie (w 1903 r. pracowało tam 326 osób).

Grodziska "Tasiemkowa" na początku XX w.
Kroniki odnotowują strajki, jakie miały miejsce w fabryce podczas rewolucji z lat 1905-1907. Produkcja stanęła 19 VII 1905 r. Robotnicy strajkowali jeszcze 27 listopada tego roku, a 26 grudnia odbyła się demonstracja, podczas której śpiewano pieśni i niesiono czerwone sztandary. Z tego okresu fabryka wyszła jednak obronną ręką. W czasopiśmie "Chemik Polski", nr 30 z 25 lipca 1906 r. można znaleźć taką informację: "Tow. akc. „Chr. Hempel wdowa i syn" w Grodzisku osiągnęło w r. 1905/6 rubli 85308 czystego zysku. Z sumy tej po różnych odpisaniach akcyonaryusze otrzymają 35000 rb., czyli 3,5$ od kapitału zakładowego 1 mil. rb. Dywidenda za r. 1903/4 wyniosła 2,5$."
Kres funkcjonowaniu firmy przyniosła dopiero pierwsza wojna światowa. Bardziej niż zniszczenia wojenne przyczyniło się do tego odcięcie od chłonnego rynku rosyjskiego. Niemniej Edwarda Hempla należy docenić, jako pioniera przemysłu w Grodzisku.

Źródła:
  • "Chemik Polski", nr 30 z 25 lipca 1906 r. 
  • Dymek B., Grodzisk Mazowiecki w latach 1914-1939[w:] Józef Kazimierski (red.), Dzieje Grodziska Mazowieckiego. Wydawnictwa Geologiczne, Warszawa 1989.
  • Georg Hempel (Reichstagsabgeordneter) (www.de.wikipedia.org)
  • Sroka A.R. (red.), Przemysł Fabryczny w Królestwie Polskiem, t.6, Stowarzyszenie Techników w Warszawie. Warszawa 1910.

Narodziny nowoczesnego rolnictwa i spółdzielczości w okolicach Grodziska

Koniec XIX w. to okres dużych zmian na Ziemi Grodziskiej. Osady tworzące przyszły Grodzisk Mazowiecki, rozwijały się w dwóch kierunkach: Jordanowice - jako uzdrowisko i letnisko - do czego przyczyniła się parcelacja dóbr hr. Skarbka i budowa Zakładu Hydropatycznego przez dra. Bojasińskiego, a Grodzisk (który utracił prawa miejskie)  i Wólka Grodziska - jako ośrodek przemysłowy. Duże znaczenie miało również otwarcie Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej.
Pola uprawne w okolicach Kraśniczej Woli
- w XIX w. część majątku Radziwiłłów
W okolicy Grodziska zaczęły tworzyć się nowoczesne gospodarstwa wiejskie, do czego przyczynili się światli ziemianie, m.in.: Górscy z Woli Pękoszewskiej, Sobańscy z Guzowa, Wieniawscy z Chlewni. Pod koniec XIX w. okolice Grodziska należały pod względem uprawy roli do przodujących w Królestwie Polskim. 

Na ziemiach wielkiej własności stosowano wielopolówkę ugorując ok 1/6 ziemi ornej lub wprowadzano płodozmiany (bez ugorów), przeznaczając pod zasiew zbóż połowę ziemi uprawianej. Na ziemiach dworskich zboża zajmowały w 1887 r. niecałe 65% ziemi uprawianej (w tym pszenica 11,8%), na ziemiach chłopskich zaś ponad 75% (pszenica tylko 6,7%). Wśród innych upraw stosowanych na ziemi dworskiej dominowały rośliny pastewne (blisko 16%), na ziemi chłopskiej - ziemniaki (16%). Na gruntach chłopskich żyto, owies i ziemniaki zajmowały blisko 77% areału uprawnego, na dworskich zaś 53,5%. Jak pisał M. Bojanek (1917) „Ziemie orne z nader nielicznymi wyjątkami domagają się gwałtownie drenowania: jeżeli się to przeprowadzi, wydajność plonów zwiększy się o 1/3 część lecz drenowanie odbywa się nadzwyczaj wolno. Pierwszym majątkiem częściowo zdrenowanym już w 1883 r. była Chlewnia, wówczas własność św. pamięci Juliana Wieniawskiego. Drugim majątkiem były Radonie, drenowane w 1913 r. Stosowanie sztucznych nawozów datuje się dopiero od roku 1909. Głównymi ziemiopłodami są: żyto, pszenica, owies, ziemniaki, buraki cukrowe.
Fragment Mapy Kwatermistrzostwa w skali 1:126000 z połowy XIX w. 
Rozpoczęła się mechanizacja rolnictwa. W 1896 r. w powiecie błońskim dwory miały m.in. 152 młockarnie (chłopi 5) i 91 siewników.
Duże możliwości rozwoju dla okolicznych majątków dała budowa cukrowni „Józefów” w Płochocinie, która stałą się największą i najnowocześniejszą cukrownią na ziemiach zaboru rosyjskiego. Dostawę buraków i wysłodków zapewniały pobliskie folwarki, a żeby usprawnić ich dowóz w 1925 r. rozpoczęto budowę kolei wąskotorowej prowadzącej przez Rokitno, Czubin, Żuków, Kłudno, Chlewnię do Kraśniczej Woli.
Rozwijała się też hodowla bydła rogatego. W Grodzisku w 1897 roku inicjatywy ks. Woronieckiego, D. Janasza, M. Marczewskiego i A. Wieniawskiego utworzono pierwszy w Królestwie Polskim związek hodowli bydła holenderskiego. Jak pisał Bojanek (1917)  „Wybierano najlepsze okazy do rozpłodu, sprowadzano z Holandyi stadników, założono księgi rodowe. Organizacya zaczęła obejmować inne powiaty, a po powstaniu Centralnego Tow. Rolniczego przekształca się w organizacyę, obejmującą kraj cały. Postęp w hodowli stał się powszechnym po założeniu w r. 1907 związku kontroli obór w powiecie błońskim. Pod kontrolą fachowców rozciągnięto ścisłe sprawdzanie produkcyjności krów i jednolitego racyonalnego żywienia. Związek objął 32 obory czyli prawie połowę folwarków, a wydajność mleka podniosła się bardzo znacznie.”

Pierwszym zaczątkiem organizacji rolniczej były zjazdy sąsiedzkie zapoczątkowane w 1900 r., które odbywały się kolejno w poszczególnych majątkach. Postępowi ziemianie z okolic Grodziska spotykali się też w tzw. Czerwonym Dworze w Grodzisku Mazowieckim. W 1906 r. władze rosyjskie wydały prawo, które umożliwiło zawiązywanie stowarzyszeń i towarzystw.
Reklama Syndykatu Rolniczego
Około 1910 roku z inicjatywy Mateusza Woźnickiego, Antoniego Jankowskiego, Jana Maliszewskiego, Antoniego Wieniawskiego, Wacława Leszczyńskiego powstało w Grodzisku jedno z pierwszych kółek rolniczych w kraju. Dwa lata później Daniel Janusz, Antoni Wieniawski, K. Komierowski, K. Wojciechowski i Jan Plebański utworzyli Grodziskie Towarzystwo Rolnicze. W 1912 r. Michał hr. Sobański zakupił działkę położoną na rogu ulic Kilińskiego i Sienkiewicza, na której postawiono budynek Syndykatu Rolniczego Grodziska Mazowieckiego. Syndykat zajmował się zaopatrzeniem rolników w nawozy sztuczne, ziarno siewne, narzędzia, a także materiały budowlane, opał, naftę, benzynę, ropę, oleje samochodowe, amunicję myśliwską i sportową.

Także w 1912 r. powstała pierwsza w powiecie wiejska spółdzielcza kasa pożyczkowa, która świadczyła pomoc finansową dla gospodarstw.

Bardzo aktywne stowarzyszenia i organizacje rolnicze takie jak Kółka Rolnicze, czy Towarzystwo Rolnicze Grodziskie propagowały nowoczesną myśl techniczną na wsi. W siedzibie Towarzystwa Rolniczego Grodziskiego kierowanego przez Edwarda hr. Platera odbywały się odczyty propagujące nowoczesną wiedzę rolniczą. Wygłaszali je m.in. Jan Plebański z Izdebna, Witold Łaźniewski z Musuł, Kazimierz Wojciechowski z Żabiej Woli, czy Antoni Wieniawski – wybitny ekonomista. Staraniem Towarzystwa Rolniczego Grodziskiego urządzono wystawy rolnicze w Błoniu i Milanówku.
Z inicjatywy Wieniawskicgo i Pomorskiego zakupiono majątek Chylice i przeznaczono go na fermę szkolną dla kursów rolniczych.

Na Grodzisk i jego okolice, jak i na cały powiat błoński w coraz większym stopniu oddziaływało sąsiedztwo szybko rozwijającej się Warszawy. M. Bojanek (1917) pisał „Majątki blisko kolei położone poczęły stopniowo […] dostarczać mleko do Warszawy.” Na szeroką skalę zaczęto uprawiać warzywa i owoce oraz produkować nabiał na potrzeby Warszawy. Na przykład właściciel Garbowa - Bolesław Sobolewski wraz z żoną prowadził w Warszawie dwie jadłodajnie (w Alejach Jerozolimskich 25 i w okolicach pl. Zbawiciela) zaopatrywane w produkty ze swojego majątku.

Źródło:
  • Bojanek M., 1917, Kościół i parafia w Grodzisku, Warszawa.
  • Cabanowski M, 1998, Domy i ludzie. Primum, Grodzisk Mazowiecki
  • Łukaszewicz J., 1989, Grodzisk Mazowiecki i jego okolice w końcu XIX w. (1865-1904). [w:] Józef Kazimierski (red.), Dzieje Grodziska Mazowieckiego. Wydawnictwa Geologiczne, Warszawa

Powiązane posty: Od letniska do osady fabrycznej (Grodzisk Mazowiecki na przełomie XIX i XX w.), Grodzisk i okolice po reformie rolnej z 1864 r., Syndykat Rolniczy Grodziska Mazowieckiego

Stefan Deptuszewski

Niedawno w Willi Radogoszcz odbyła się wystawa fotografii Stefana Deptuszewskiego – jednego z najwybitniejszych fotografików polskich. To świetna okazja, żeby wspomnieć tego wielkiego Grodziszczanina. Posłużę się w tym celu artykułem Andrzeja Stawarza „Stefan Deptuszewski (1912-1998). Szkic biograficzny” zamieszczonego w Roczniku Mazowieckim nr 11 z 1999 r.

Stefan Deptuszewski. Fotografia ze strony Willi Radogoszcz
Stefan Deptuszewski urodził się 2 IX 1912 r. w Jordanowicach, był synem Józefa i Emilii z Kucharskich. Jego rodzice mieszkali w domu przy ul. Lipowej 1 (nieopodal Dworku Skarbków), należącym do Romana i Franciszki Heise. Po śmierci ojca, matka wraz z dziećmi zamieszkała u pani Szemplińskiej przy ul. Skarbka 2. Deptuszewski ukończył w Grodzisku Mazowieckim 6 klas szkoły powszechnej, niedługo potem zdobył też kwalifikacje zawodowe w zawodzie ślusarza-kowala. 

Już w dzieciństwie Deptuszewski zafascynował się fotografią. Pomagał w obróbce zdjęć Antoniemu Herfurthowi (kuzynowi Romana Heise) w jego grodziskim laboratorium. W 1934 r., dzięki pomocy Michała Frydrycha, mieszkańca Grodziska Mazowieckiego, pracującego w zakładzie fotograficznym w stolicy (przy Krakowskim Przedmieściu), Deptuszewski samodzielnie wykonał swoje pierwsze negatywy, następnie powiększenia. Niestety z tego okresu nie zachowała się żadna fotografia.

W kwietniu 1934 r. Deptuszewski podjął stałą pracę w warsztatach Parku I Pułku Lotniczego na Okęciu w Warszawie, początkowo jako monter, później doszedł do stanowiska brygadzisty. Po wybuchu wojny pułk ewakuowano najpierw w okolice Mińska Mazowieckiego, a następnie do miejscowości Podhorce, gdzie po wkroczeniu Armii Czerwonej rozformowano jednostkę. Deptuszewskiemu udało się wrócić do Grodziska Mazowieckiego, gdzie zatrudnił się w warsztacie mechanicznym Dłużyńskich. W tym okresie zajął się fotografią, co w ówczesnych warunkach było niebezpieczne bez posiadania zezwolenia władz niemieckich.

Po wojnie, w 1945 r. Grodzisk Mazowiecki stał się jednym z głównych ośrodków odradzającej się polskiej fotografiki. W ramach Stowarzyszenia Miłośników Sztuki (SMS), istniała sekcja fotograficzna, którą w latach 1945-1948 prowadził S. Deptuszewski. W 1948 r. w Grodzisku Mazowieckim powołano Oddział Polskiego Towarzystwa Fotograficznego (PTF), którego Prezesem wybrano Deptuszewskiego. Towarzystwo działało do 1952 r.
W latach powojennych Deptuszewski wykonywał wiele zdjęć na potrzeby Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich (np. fotografował ekshumacje), Wydziału Odbudowy Urzędu Wojewódzkiego Warszawskiego, Ministerstwa Kultury i Sztuki, i innych, czego efektem były prace zaprezentowane na pierwszej autorskiej wystawie "Warszawa w ruinach" Zdobycie stałej pracy w zawodzie fotografa po wojnie nie było łatwe. Deptuszewskiemu udało się to dopiero w październiku 1947 r., gdy przyjęty został na etat laboranta w pracowni fotograficznej Państwowego Instytutu Badania Sztuki Ludowej w Warszawie (od 1949 r. przemianowaną na Państwowy Instytut Sztuki Ministerstwa Kultury i Sztuki, a po 1953 r. na Instytut Sztuki Polskiej Akademii Nauk). 

Deptuszewski utrwalał na fotografiach ginącą tradycyjną kulturę ludową (budownictwo, obrzędowość, rękodzielnictwo, sztuka ludowa), zabytki i piękno rodzimego krajobrazu. Zdjęcia ukazywały się w wielu czasopismach, m.in. „Polska Sztuka Ludowa" (1947-1990) i „Biuletyn Historii Sztuki" (1961-1990), a także pracach naukowych, przewodnikach, encyklopediach. W 19 tomach "Katalogu zabytków sztuki w Polsce" z lat 1964-1986 Deptuszewski umieścił cykl fotografii obiektów zabytkowych (pałace, dwory, kościoły itd.) — głównie Mazowsza, częściowo Podlasia, także Częstochowy i jej okolic. Na przełomie lat 50. i 60. zdokumentował fotograficznie Grodzisk Mazowiecki i jego otoczenie. Sporo fotografii przekazał do zbiorów grodziskiego Muzeum Regionalnego PTTK (obecnie w miejscowym ośrodku kultury). 

W latach 1957-1987 Deptuszewski często wyjeżdżał za granicę (Bułgaria, Czechosłowacja, Węgry Ukraina, Stany Zjednoczone (stypendium ufundowane przez Fundację Kościuszkowską). Często podróżował też do Jugosławii, co zaowocowało olbrzymią dokumentacją fotograficzną tego kraju. Fotografował też zmagania pianistów na Międzynarodowych Konkursach Chopinowskich w Warszawie. 

W latach 60. I 70. XX w. miało miejsce kilkadziesiąt ważnych autorskich wystaw, takich jak „Kultura ludowa na Śląsku", „Tradycje kultury ludowej w Polsce", „Warszawa 1944-1979", „Międzynarodowe Konkursy Chopinowskie", „Jugosławia", „Notatnik Jugosłowiański". Często jego prace można było obejrzeć w Grodzisku Mazowieckim. W 1973 r. został przyjęty w poczet członków Związku Polskich Artystów Fotografików (ZPAF). 

Jeszcze na emeryturze, na którą przeszedł w 1977 r. pracował jako laborant i fotograf w Muzeum Archidiecezjalnym w Warszawie. Poza fotografowaniem Deptuszewski kolekcjonował sztukę ludową i malarstwo. Uczestniczył też w życiu społecznym Grodziska Mazowieckiego, współpracując m.in. z Muzeum Regionalnym PTTK, Grodziską Spółdzielnią Mieszkaniową, Towarzystwem Przyjaciół Grodziska Mazowieckiego czy Mazowieckim Towarzystwem Kultury. Z okazji wystawy i jubileuszu 80. rocznicy urodzin Artysty wydano drukiem katalog wystawy „Stefan Deptuszewski. Biografie-retrospektywa". W uznaniu zasług dla miasta i regionu Rada Miasta nadała Stefanowi Deptuszewskiemu 29 V 1996 r. tytuł „Honorowy Obywatel Miasta Grodziska Mazowieckiego" (uchwała nr 202/96). 

Dorobek twórczy Artysty jest imponujący. Do końca 1997 r. ukazało się drukiem ponad 300 publikacji zawierających 8 tys. jego zdjęć. Swoje fotografie Deptuszewski przekazywał też wielu innym instytucjom naukowym i kulturalnym, m.in. Ministerstwu Spraw Zagranicznych, Towarzystwu Naukowemu Płockiemu, domom kultury, szkołom podstawowym, w ostatnich latach także Muzeum Niepodległości w Warszawie, natomiast za granicą — m.in. Fundacji Kościuszkowskiej w Nowym Jorku. Artysta otrzymał wiele odznaczeń, odznak, medali i dyplomów honorowych, m.in. Złoty Krzyż Zasługi (1974), Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (1983), Krzyż Armii Krajowej (1994), Nagroda im. Oskara Kolberga — „Za zasługi dla kultury ludowej" (1994) i wiele innych. 

Stefan Deptuszewski zmarł w 1998 r. i został pochowany
na cmentarzu Parafialnym w Grodzisku Mazowieckim. 

Żródło:
 Andrzej Stawarz, 1999, Stefan Deptuszewski (1912-1998). Szkic biograficzny. Rocznik Mazowiecki 11, 157-163

Ksiądz prałat pułkownik Mikołaj Bojanek

Ks. Mikołaj Bojanek - dziekan kapituły łowickiej,
kapelan prezydenta RP. Fotografia z 1935 r.
Ksiądz prałat pułkownik Mikołaj Bojanek to ważna postać w historii Polski i Grodziska Mazowieckiego. Ten wielki patriota, społecznik i z zamiłowania historyk zapisał się na trwałe w historii naszego miasta. W uznaniu jego zasług jedna z ulic w centrum Grodziska Mazowieckiego nosi jego imię.

Mikołaj Bojanek urodził się 1 XI 1865 r. w Latowiczu w rodzinie o dużych tradycjach patriotycznych. Nauki pobierał w Warszawie – początkowo w gimnazjum, a następnie w seminarium duchownym. Święcenia kapłańskie otrzymał 26 I 1890 r. z rąk biskupa Ruszkiewicza. Został wikarym w Kutnie, a następnie w Warszawie w parafii św. Aleksandra. Już pracując w Kutnie współpracował z niepodległościowymi organizacjami narodowymi, za co był represjonowany przez władze carskie. Za odmowę czytania z ambony manifestu carskiego w języku rosyjskim został przeniesiony na probostwo wiejskie w Kurzeszynie. W latach 1895-1904 przebywał na probostwach w Pustelniku, Babsku, Kuflewie i Cegłowie, gdzie był administratorem, a potem znów w Kuflewie. 15 IX 1904 r. został przeniesiony do Warszawy, gdzie objął obowiązki rektora Seminarium Duchownego. Następnie skierowano go na probostwo w Rawie Mazowieckiej, skąd po roku trafił na plebanię w Grodzisku, gdzie został dziekanem i kanonikiem kapituły łowickiej.


W czasie I wojny światowej dzięki jego staraniom powstał w Grodzisku pierwszy w Polsce Komitet Pomocy Ofiarom Wojny. Ksiądz Bojanek zorganizował również straż obywatelską oraz pomoc dla rannych i chorych. Organizował towarzystwa dobroczynne, towarzystwo opieki nad sierotami, był kuratorem szpitala. Na lekcjach religii uczył historii Polski. W końcu 1915 r. w okolicach Grodziska stacjonowały oddziały legionowe. Ks. Bojanek wspierał działalność powiatowego urzędu zaciągu do Wojska Polskiego. Wraz z legionistami stawiał w Grodzisku krzyż – pomnik ku czci powstańcom 1863 r. W liście z podziękowaniami urzędu zaciągu do Wojska Polskiego czytamy: „Gdy Legiony wróciły do Kraju dla przetworzenia się w kadry Armii Polskiej, społeczeństwo nie wszędzie przyjęło swojego żołnierza tak szczerze, jak uczyniłeś to Ty, Najprzewielebniejszy Księże Kanoniku, jak przyjął go Grodzisk”.

Ksiądz Bojanek przejawiał także zainteresowania naukowe. Na podstawie archiwalnych zapisków w księgach parafialnych zebrał i uporządkował historię Grodziska w monografii historycznej „Kościół i parafia w Grodzisku”. Zbierał również materiały do historii kapituły łowickiej, których nie zdążył opublikować

Prezydent RP Ignacy Mościcki 
na nartach w towarzystwie 
swojego kapelana ks. Bojanka
(1931 r.)
W 1926 r. za zgodą Stolicy Apostolskiej został zwolniony z urzędu dziekana i proboszcza w Grodzisku i w stopniu pułkownika mianowany kapelanem przybocznym prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

W dniu 1 V 1934 r. przeszedł na emeryturę wojskową. Zmarł w Warszawie dn. 27 I 1935 r., w wieku 69 lat. Pochowany został na Cmentarzu Powązkowskim [kwatera PPRK, nr grobu 226].

Za swą działalność społeczną i niepodległościową odznaczony został wieloma odznaczeniami, m.in.: Orderem Polonia Restituta, Krzyżem Niepodległości, Złotym Krzyżem Zasługi, Medalem Pamiątkowym „Za wojnę 1918-1921”, Medalem Dziesięciolecia.


Źródła informacji i zdjęć:


Grzegorz Knapski (Knapiusz, Cnapius)

Drzeworyt zamieszczony
w Tygodniku Ilustrowanym nr 94 z 13 VII  1864 r.
Jeden z uważnych czytelników zwrócił mi uwagę, że Cnapius w rzeczywistości urodził się w Grójcu, a błąd powtarzany w różnych pracach wynika z podobieństwa  łacińskich nazw miejscowości Grójec i Grodzisk (vide komentarz). Dziękuję za czujność i sprostowanie.
Nie mniej jednak pozostawiam fragmenty tekstu Ks. Opioły, który błędnie uczynił tego wielkiego człowieka Grodziszczaninem. Może w ten sposób więcej osób pozna jego zasługi dla naszego języka.

Ks. Opioła F., T. J., Ks. Grzegorz Cnapius T. J. 
(skrócony tekst oryginalny)

Dnia 12 listopada 1638 r. w jezuickim kolegium przy kościele św. Piotra w Krakowie pożegnał ten świat ks. Grzegorz Cnapius, którego później pospolicie zwano z łacińska Knapiuszem lub z polska Knapskim. Pod tym ostatnim nazwiskiem nawet najczęściej występuje w podręcznikach literatury polskiej. […] My dajemy mu nazwisko w brzmieniu łacińskim, Cnapius, gdyż on sam pod tym nazwiskiem wydał swoje dzieła. Cnapius zajmuje w leksykografii polskiej poczesne stanowisko . Już Linde we wstępie do swego Słownika języka polskiego (t. I l, s. IV), powołując się na jego powagę, nazwał go „nieśmiertelnym Knapskim” , a L. Łukaszewicz w swej literaturze wyraził się o nim: „Pilnie i dokładnie napisał słownik ważny, który epokę w polskiej leksykografii czyni”. Ten sąd później podzielali wszyscy, którzy o Cnapiusie pisali. W ostatnich czasach nazwano go „ojcem słownikarstwa polskiego w pełnym tego słowa znaczeniu”. 

Cnapius urodził się w Grodzisku na Mazowszu, w r. 1564. Niższe wykształcenie odebrał w szkołach jezuickich w Pułtusku. Do zakonu Twa Jezusowego wstąpił w 1583 r. Po studiach filozoficznych i teologicznych wyświęcony na kapłana pracował jako nauczyciel przez II lat w Wilnie i Poznaniu. […] Resztę życia poświęcił pracy słownikarskiej w Krakowie. […] 

Głównym jego dziełem, któremu poświęcił połowę swego życia, to Thesaurus (Skarbiec) w 3 tomach. Pierwszy tom zawiera słownik polsko-łacińsko-grecki, drugi łacińsko-polski, a trzeci obejmuje zbiór przysłów w zestawieniu z odpowiednimi łacińskimi i greckimi. Każdy zatem tom stanowi dla siebie całość i każdy ma osobny, obszerny tytuł, który podaje zawartość pracy. […] 

Jakie znaczenie miało [dzieło Cnapiusa] i czy jego autor, choć w części dopiął tego, czego pragnął, wymownie to skreślił A. Kryński (W. Encykl. powsz. ii. t. 35 i 36, s. 814) : „W historii oświecenia w Polsce prace Knapskiego miały znaczenie wybitne. W licznych powtarzane wydaniach i szeroko rozpowszechnione, w ciągu dwóch stuleci szerzyły w kraju znajomość łaciny klasycznej, a z nią razem poczucie pięknego i zwięzłego jej wysłowienia, za czym poszło następnie stopniowe znikanie z mowy polskiej wyrażeń cudzoziemskich, barbarzyńskich, i wzmożenie się dobrego smaku na korzyść pierwiastka rodzimego. Największe jednak zasługi dziełami Swoimi położył Knapski dla leksykografii polskiej: jako podstawowe w tej dziedzinie ułatwiły one w znacznym stopniu wykonanie późniejszej pracy pomnikowej Lindemu”.



Żródło:
Ks. Opioła F., T. J., Ks. Grzegorz Cnapius T. J. W 300 rocznicę jego śmierci. Filomata. L. 105, 1938. Lwów. S. 157-164

Józef Tokarzewicz (Hodi)

Grafika z książki "W dniach wojny i głodu"
Teodor Jeske-Choiński - przedmowa do książki Józefa Tokarzewicza "W dniach wojny i głodu". Drukarnia A Jezierskiego, Warszawa 1900.
(Pisownia oryginalna)

Z danych biograficznych Józefa Tokarzewicza (Hodiego) możnaby spleść bardzo ciekawą, bardzo zajmującą powieść. Gdzie nie był, czego nie widział, czego nie robił! Był na wozie i pod wozem, walczył o byt, jak Syzyf, spychany ciągle wypadkami na dół góry życia. 

Urodzony dnia 28 grudnia 1841 r. w Bielsku podlaskim, nauki elementarne odbył w szkółce parafialnej miasteczka rodzinnego, nauki zaś średnie w szkole pięcioklasowej w Drohiczynie, i w gimnazyum klasycznem w Białymstoku. Ukończywszy studya gimnazyalne w r. 1860, udał się do Moskwy, do uniwersytetu, gdzie zapisał się na wydział matematyczny, lecz słuchał wykładów prawnych i filologicznych. W roku 1863-cim wyjechał do Krakowa, zkąd udał się do Paryża, Tu, nad Sekwaną, wstąpił do wyższej szkoły na Montparnasse, z której wydalono go za redagowanie pisemka studenckiego p. t. „Montparnasse.” W r. 1866 wydawał w Paryżu pismo p. t. „Przyszłość”', w r. 1867 redagował „Gońca”, drukowanego w Genewie, i był równocześnie urzędnikiem na kolei orleańskiej, w wydziale ruchu, w r. 1868 objął redakcyę „Niepodległości” i prowadził to pismo aż do wojny francusko-niemieckiej (187u), podczas wojny zaciągnął się do gwardyi narodowej paryzkiej i służył w ?07 batalionie obok b. generała b. wojsk polskich, Waligórskiego. Posądzony niesłusznie o udział w komunie, dostał się do więzienia, w którem przebył pół roku. Uwolniony, zaczął pisywać do pism galicyjskich (do „Kraju” krakowskiego) i warszawskich (do „Kłosów”) korespondencye pod pseudonimem Hodiego. 

Wiosne 1672 roku przepędził Tokarzewicz w Szwajcaryi, Belgii i Anglii. W r. 1878 redagował w Paryżu „Listy polskie”. W owym czasie wydał kilka broszur pod pseudonimem Bazylego Niebiesta („Prawa siły”, „Wstecznictwo” i in.), dopełniając skąpe dochody literackie dochodami z innych źródeł, pracował w kantorze komisowym i agencyi ogłoszeń Adama Ciborowskiego, a nawet był czas pewien zecerem w drukarni Reiffa. 

Opuściwszy w r. 1882 Francyę, zwiedził Tokarzewicz Galicyę, Szlązk, Poznańskie i wrócił w r. 1883 do kraju rodzinnego. Przez dwa lata pracował w Petersburgu, w „Kraju”, następnie przeniósł się do Warszawy, gdzie zastępował w „Kłosach” Adama Pługa w r. 1886. 

W roku 1894 osiadł Tokarzewicz w Grodzisku pod Warszawą, gdzie dotąd mieszka i zkąd zasila korespondencyami, artykułami i studyami pisma warszawskie. 

W roku 1881 wydal Tokarzewicz powieść p. t. „Pan Ślepy Paweł”, a w lat dziesięć później (w roku 1891) powieść drugą p. t. „Pan Głuchy Gaweł.” 


Józef Tokarzewicz zmarł 9 VIII 1919 r. w Grodzisku Mazowieckim i pochowany jest na miejscowym cmentarzu.



Źródła:

Dwór Mateusza Chełmońskiego w Adamowiznie

Nad stawem w Adamowiznie, niedaleko opisywanego już przeze mnie dworku Adama Chełmońskiego, znajduje się kolejny dworek należący potomków rodu Chełmońskich. Budynek został zaprojektowany w 1930 r. przez architekta Witolda Pokrowskiego na zlecenie dra Mateusza Chełmońskiego. Można go podziwiać z drugiego brzegu stawu utworzonego na rzece Mrownie. 

Parterowy, drewniany, otynkowany budynek stoi na kamiennej podmurówce. Dworek jest częściowo podpiwniczony, z mieszkalnym poddaszem przekrytym łamanym dachem o połaciach krytych dachówką ceramiczną. W połaciach wszystkich czterech elewacji znajdują się wystawki. Na elewacjach wzdłużnych wieńczone są trójkątnymi szczytami, na elewacjach bocznych zaś pokryte daszkiem naczółkowym. Od frontu dworek ma szerokie wejście, a nad nim balkon wsparty na czterech kolumnach. Układ wnętrz jest dwutraktowy z sienią i salonem na osi. Obiekt jest przykładem stylu dworkowego o cechach klasycystycznych, nawiązującego do typowych siedzib szlacheckich okolic Grodziska z lat 30. XX w. Dworek otoczony jest naturalnym parkiem krajobrazowym. 

Mateusz Chełmoński na schodach dworu
Bratanek znanego polskiego malarza Józefa Chełmońskiego, syn Adama Chełmońskiego – Mateusz Chełmoński - urodził się 9 stycznia 1892 r. w Warszawie, ale wpisany został do ksiąg stanu cywilnego w Szymanowie. Chełmoński kontynuował tradycje lekarskie po ojcu i też był lekarzem, społecznikiem i patriotą. Wraz żoną Konstancją, dwiema córkami, mieszkał w dworku w otoczeniu cennych obrazów i mebli. Zmarł 23 grudnia 1981 r. i został pochowany w rodzinnym grobie na cmentarzu w Grodzisku Mazowieckim. 

Dwór Mateusza Chełmońskiego nazywany „dworem nad stawem” od czasów budowy zachował się w prawie niezmienionej formie. W 1983 r. willę przejął spadkobierca dra Mateusza Chełmońskiego – Piotr Stefański z rodziną. Budynek jest niedostępny do zwiedzania.
Doktor Chełmoński przy pracy w domu

Źródła:

Dworek Adama Chełmońskiego w Adamowiznie

Na południe od Grodziska, przy drodze do Żabiej Woli i dalej do "szosy katowickiej" znajduje się wieś Adamowizna. Nazwa wywodzi się od imienia Adama Chełmońskiego, brata słynnego malarza Józefa Chełmońskiego, którego siedzibą była pobliska Kuklówka. W Adamowiźnie, za szkołą podstawową, na niewielkim wzgórzu nad rzeką Mrowną znajduje się drewniany dworek, w którym mieszkał Adam Chełmoński z rodziną. Budynek, to dawna rządcówka z połowy XIX w. przeniesiona ok. 1900 r. z Kuklówki . Wzgórze, według miejscowych legend zostało usypane przez jeńców tureckich sprowadzonych po bitwie wiedeńskiej w 1683 r. przez właściciela Grodziska i okolic – generała Stanisława Mokronowskiego. Ponoć to jeńcy wykopali pobliski staw (i stawy w majątku Jordanowice), a zgromadzona ziemia utworzyła sztuczne wzniesienie w zakolu Mrogi.

Adam Chełmoński był lekarzem i ordynatorem szpitala dziecięcego im. Dzieciątka Jezus w Warszawie. Specjalizowała się w leczeniu chorób płuc. W 1899 r. nabył teren w młynarskiej osadzie Stare (obecna Adamowizna), gdzie przeniósł dworek i urządził 2-hektarowy park krajobrazowy, do którego wykorzystano naturalne warunki terenu i istniejący starodrzew. W 1910 r. Chełmoński kupił jeszcze od młynarza Jaśkiewicza młyn wodny wraz z budynkami.

Doktor Adam Chełmoński zmarł z powodu przewlekłej niewydolności nerek 6 listopada 1924 r. i został pochowany na cmentarzu w Grodzisku Mazowieckim. Posiadłość znajdowała się w rękach rodziny Chełmońskich do 1939 r., a obecnie obiekt wraz z parkiem jest własnością Gminy Grodzisk. Po odrestaurowaniu ma być przeznaczony na cele kulturalno-oświatowe. 

Drewniany parterowy dworek o konstrukcji ryglowej z użytkową częścią poddasza jest postawiony na podmurówce o wymiarach w rzucie 14,42 m x 8,69 m. Budynek ma stropy belkowo-deskowe, a kopertowy dach jest pokryty dachówką ceramiczną. Od frontu dostawiony jest ganek kolumnowym, w którym zlokalizowano główne wejście do budynku. Dworek nawiązuje do XVII-XVIII w. „dworu polskiego”. Park otaczający budynek ma zróżnicowaną rzeźbię i porośnięty jest bogatym starodrzewem mieszanym. Znajdują się tu piękne pomnikowe okazy starych dębów, zwane Dębami Chełmońskiego. Przy budynku rosną zaniedbane krzewy ozdobne. 

W pobliżu, nad rzeką znajduje się zabytkowa „młynarzówka”. Od 1919 r. budynek przystosowano do potrzeb szkolnych. Od 1957 r. jest użytkowany przez lokatorów.

Źródła:

Grodziski dworzec - historie z Powstania Styczniowego

Ludwik Żychliński
(za wikipedią)
Grodziski dworzec został zbudowany w Jordanowicach, które zostały włączone do Grodziska dopiero w 1915 r. O historii powstania dworca kolejowego w Grodzisku pisałem już wcześniej. Dziś kilka opowieści z czasów walk o niepodległość podczas zrywu styczniowego.
W Powstaniu Styczniowym (1863-1964) uczestniczyli również kolejarze, a sam dworzec był zapleczem konspiratorów oraz areną walk partyzanckich prowadzonych przez oddział "Dzieci Warszawy" dowodzony przez płk. Ludwika Żychlińskiego.

Pułkownik Ludwik Żychliński w czerwcu 1863 r. zorganizował w Grodzisku tajną wytwórnię broni. Utworzył również tajną siatkę pracowników Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. Na na dworcu w Grodzisku pracował telegrafista o nazwisku Znajewski, który odbierał i nadawał zaszyfrowane rozkazy naczelnika powstania Romualda Traugutta, a potem Rządu Narodowego.
Między innymi do Grodziska pociągami przerzucano broń kupioną w Anglii, w Belgii i we Francji. Tu odbierały ją powstańcze oddziały. 7 VIII 1863 r. Żychliński wydał rozkaz sprowadzenia transportu broni. Po odbiór do Grodziska ruszył z Kampinosu szwadron liczący około 120 kawalerzystów, pod dowództwem rotmistrza Pawła Gąssowskiego. Niestety oddział został zaatakowany w okolicach Błonia przez kilka sotni kozackich. Wieczorem doszło do krwawej potyczki pod Milanówkiem, gdzie Polacy ponieśli ciężkie straty i musieli się wycofać.

W październiku 1863 roku płk. Żychliński podjął desperacką próbę zaatakowania stacji kolejowej w Grodzisku. Zapisana jest relacja anonimowego uczestnika tej wyprawy: Przybyliśmy pod Grodzisk o 12 w nocy. Cicho i w porządku przejechaliśmy miasteczko i zbliżyliśmy się pod dom, w którym stali kwaterą kozacy. Kozak stojący na warcie przed domem, nie spodziewając się nas, a przeciwnie myśląc, że to jakiś oddział moskiewski zapytał – kto idut? Porucznik Smoliński odpowiedział: – swoj, i wystrzałem z rewolweru powalił kozaka na ziemię. Na odgłos strzału, warty stojące przy szosie kolejowej i koło koszar, odpowiedziały strzałami. Nasi zabili kilku kozaków wracających z szynków i karczem. Porucznik obawiając się ataku piechoty dał hasło do odwrotu i wyszedłszy z miasteczka, pomaszerowaliśmy drogą przez Radonie i Książenice do Młochowa, gdzie dotarliśmy skoro świt.
W okolicach Grodziska dochodziło jeszcze do potyczek, m.in. pod Młochowem czy Czarnym Lasem, jednak wkrótce powstanie upadło. L. Żychliński został aresztowany w grudniu 1863 r.
Zniszczenie torów Kolei Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej
(rys. ze zbiorów Centralnej Biblioteki Wojskowej)

W grodziskim Parku im. hr. Skarbków znajduje się kapliczka Matki Boskiej, która prawdopodobnie postawiona jest na grobach styczniowych powstańców

Pisząc ten post korzystałem z opracowań:






Bogoria - czyli o herbie Grodziska Mazowieckiego


Herb Grodziska Mazowieckiego to współczesna, zgodna z zasadami heraldyki wersja herbu Bogoria. Bogoria znajduje się również w herbach innych miast i gmin w Polsce - m.in. gminy Opatówek, miasta i gminy Bogoria, gminy Buczek. Również powiat grodziski i gmina Baranów w tym powiecie umieściły ten znak w swoich herbach.

Nie wiadomo jakiego herbu używało miasto po uzyskaniu praw miejskich gdyż nie zachowały się pieczecie z czasów królewskich. Według Miesięcznika heraldycznego z z 1937 r. (nr 3) miasto w XIX wieku używało herbów państwowych, Księstwa Warszawskiego, Królestwa Kongresowego i Guberni Warszawskiej. W 1847 r. dla Grodziska wybrano herb szlachecki Bogorię. Herb Grodziska Mazowieckiego wywodzi się od herbu dawnych właścicieli grodziska – rodu Mokronoskich. Pieczętowali się nim między innymi Andrzej Mokronoski – wojewoda mazowiecki, generał polski i wolnomularz oraz jego bratanek Stanisław Mokronoski – generał lejtnant.

Z powstaniem Bogorii wiąże legenda z udziałem protoplasty rodu w krwawej bitwie (za Bobrowiczem, 1841): Herb w Polsce naszej urodził, z tej okazji. Bolesław śmiały, trzema tylko tysiącami, swojej, kawalerii uzbrojony, na daleko większą zgraję Połowców pod Snowskiem natarł, i na głowę nieprzyjaciół poraził; w tej potyczce pułkownik między innymi pierwszymi jeden, Bogorii nazwany, z wielkim serca męstwem Połowców siekąc, i swoich do zwycięstwa zapalając, kilka ran i postrzałów na ciele wyniósł z tej batalii. Powracającego tak z placu Bogorią postrzegłszy Bolesław, i owe postrzały z piersi sam mu ręką Królewską wyjął, i jak były złamane, tak jemu i jego potomkom, na wieczny zaszczyt nadał.

Ilustracja z Stemmata Polonica; rękopis nr 1114
klejnotów Długosza w Bibliotece Arsenału w Paryżu
Najstarsze wizerunki herbu pochodzą z pierwszej połowy XIV w. Jednak prawdopodobnie pochodzi on z 2. połowy XI w. Bartosz Paprocki (1858) pisał: „…Miał to być pierwszy tego herbu autor Michał z Bogorii, któregom imię czy­tał na przywileje klasztora Świętokrzyskiego pod Sandomierzem, w roku 1069. a trochę przedtem, na listach klasztora Trzemeszyńskiego, kędy że mu tytuł hrabi przydano.” Z tego opisu wynika, że rycerski ród Bogoriów był jednym z pierwszych herbowych w państwie Polskim.
Herb występował głównie w ziemi krakowskiej, sandomierskiej i na Mazowszu, gdzie używało go kilkadziesiąt rodzin. W ramach Unii w Horodle przeniesiony również na Litwę

Elementy herbu Bogoria były niezmienne w większości źródeł od średniowiecza po współczesność. Jak pisał Kacper Nasielski (1728) „Bogoria, są dwie strzały złamane białe, w polu czerwonym, takim kształ­tem, że żeleźce jednej ku górze, drugiej ku ziemi obrócone. Na hełm paw z ogo­nem rozciągnionym, w prawą stronę tarczy pyskiem skierowany, w którym strza­łę także złamaną z żeleźcem do góry skręconym trzyma”.
Bogorya - herb Mokronoskich XVIII-XIX w.
Największe różnice dotyczyły klejnotu. Umieszczane w nim były rogaciny złączone w pas, na końcu ostrzy opierzone, następnie srebrny paw, który dodatkowo otrzymał strzałę (bądź rogacinę) w dziobie. Jest też wersja herbu z hełmem w koronie i trzema strusimi piórami umieszczonymi w koronie.

Bogoria znana też była pod innymi nazwami, takimi jak Bogoryja, Bogorya, Boguryja rzadko Bohoria. Zawołanie rodowe: Bogoryja 

Źródła:


Herb powiatu grodziskiego

Herb gminy Baranów

Bartniaka i Kobiałki zamach na Iwana Aleksandrowa (17 VI 1910 r.)

Grodziski dworzec był świadkiem krwawych wydarzeń z historii Polski. Początek XX w. zapisał się w historii miasta epizodami z walki z caratem.
Dworzec współcześnie
W marcu 1910 r. do Grodziska przyjechał Władysław Bartniak - członek Organizacji Bojowej PPS Frakcji Rewolucyjnej. Bartniak ukończył kurs bojowy, oraz specjalny kurs dla "bombistów" w Krakowie, a w Grodzisku miał wykonać zamach na naczelnika straży ziemskiej powiatu błońskiego kapitana Iwana Aleksandrowa, słynącego z okrucieństwa i stosowania tortur. Po trzech miesiącach przygotowań razem z Józefem Kobiałko, w dniu 17 VI 1910 r. przeprowadzili zamach bombowy na stacji kolejowej w Grodzisku. Bomba jednak nie zabiła Aleksandrowa, a odłamki poraniły Bartniaka i Kobiałkę.

Paweł Hulka-Laskowski w książce Mój Żyrardów tak opisuje Bartniaka i sam zamach: „Uważałem go za dziwaka, ale pewnego czerwcowego poranka, gdy po śniadaniu zasiadłem do pracy a żona poszła na pocztę po listy i pisma, usłyszałem nagle potężny wybuch, a wślad za nim odgłosy licznych strzałów. Na stacji kolejowej coś się stało. Ludzie powybiegali z domów i spoglądali po sobie z niepokojem. Po chwili było wiadomo, że to rzucono bombę na kapitana żandarmów, Aleksandrowa, człowieka wyjątkowo niegodziwego, który z sadystycznym upodobanie znęcał się nad robotnikami żyrardowskimi. Miał wyjechać do Warszawy i w chwili, gdy wkraczał na peron, dosięgła go bomba. Jeden strażnik z jego konwoju zabity, drugi ciężko ranny. Stałem przy otwartym oknie i nagle na pustej uliczce zaturkotała dorożka, a w niej śmiertelnie blady i okrwawiony siedział Aleksandrow bez czapki. Strzelanina na stacji trwała dość długo.”

Kobiałce udało się uciec i przedostać do Galicji. Ciężej ranny Bartniak, nie mogąc uciekać zaczął strzelać do strażników. W wyniku wymiany ognia został ciężko ranny, a następnie aresztowany i osadzony w X Pawilonie Cytadeli Warszawskie gdzie zmarł z powodu gruźlicy 2 VI 1911 r. Pośmiertnie, już w Niepodległej Polsce, został odznaczony Krzyżem Niepodległości z Mieczami.

Pamięć o Bartniku została trwale zapisana w historii miasta. W 1936 r. na wniosek radnych z PPS Rada Miejska Grodziska Mazowieckiego zmieniła nazwę ulicy Poprzecznej na W. Bartniaka. Ulica ta prowadzi w kierunku dworca kolejowego...

Źródła informacji: euteka.pl i wikipedia.pl
Julia Freyer, Zamach na kapitana Aleksandrowa w Grodzisku, "Kronika Ruchu Rewolucyjnego w Polsce" Nr 4 z 1935 r.
Władysław Bartniak
(za Wikipedią)